Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Na obiad. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 czerwca 2014

Tarta z wiosennymi warzywami

W niedzielne gorące popołudnie, szukając wytchnienia od książki, zawędrowałam do kuchni. Chciałam przygotować coś szybkiego i prostego, więc mój wybór padł na tartę. W lodówce znalazłam szparagi, botwinkę i młodą marchew, nie mogąc się zdecydować na konkretny składnik, na tarcie wylądowało wszystko, dorzuciłam jeszcze dymkę i czosnek, i tym sposobem powstała lekka i pyszna tarta z wiosennych warzyw.



Ciasto:

  • 200 g mąki
  • 100 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli
Nadzienie:
  • kilka zielonych szparagów
  • kilka młodych marchewek
  • botwinka
  • 2 cebule dymki
  • ząbek czosnku
  • niepełna szklanka śmietany 18%
  • 1 jajko
  • olej
  • sól, pieprz, słodka papryka, ostra papryka, gałka muszkatołowa

Zaczynamy od przygotowania ciasta. Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy zimne i pokrojone w kostkę masło, wbijamy całe jajko i dodajemy szczyptę soli. Zagniatamy szybko ciasto, w razie potrzeby dosypujemy trochę mąki. Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki na 30 minut.

W tym czasie przygotowujemy warzywa:  myjemy, obieramy i kroimy - marchewkę w słupki, szparagi na 2-3 części w zależności od wielkości, buraczki w plasterki lub słupki, kroimy też liście od botwinki, cebulę w kostkę. Najpierw podsmażamy na niewielkiej ilości oleju cebulę z czosnkiem - odkładamy do miseczki, później podsmażamy botwinkę i marchewkę, z odrobiną  soli i pieprzu - też odkładamy. Szparagów nie podsmażamy.

Po pół godzinie wyjmujemy ciasto z lodówki, rozwałkowujemy, wykładamy nim formę do tarty (natłuszczoną lub wyłożoną papierem do pieczenia), nakłuwamy widelcem i wstawiamy na 15 minut do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. 

Po upieczeniu spodu, kładziemy na niego usmażoną cebulę, następnie botwinkę i marchewkę, a na końcu szparagi. Warzywa polewamy śmietaną, do której wcześniej dodajemy (i dokładnie mieszamy) jajko i przyprawy według uznania.



Tartę pieczemy jeszcze przez około 30 minut w 180 stopniach, aż śmietana się zapiecze.



Smacznego!

poniedziałek, 25 listopada 2013

Szwedzka grochówka według Jamiego Olivera

Ugotowałam swoją pierwszą grochówkę. Taką prawie tradycyjną, ale wg szwedzkiego przepisu z książki "Kulinarne wyprawy Jamiego". To moja jedyna (na razie) publikacja tego autora, ale dosyć często eksploatowana. Autor przemierza w niej sześć krajów (Hiszpanię, Grecję, Maroko, Włochy, Francję i Szwecję) i prezentuje najbardziej popularne potrawy. Na pierwszy rzut oka najbardziej interesujące mnie rozdziały miały dotyczyć Hiszpanii i Maroko, ale po dokładniejszym przestudiowaniu przepisów, okazało się, że bardzo interesujące są te ze Szwecji, może to przez sąsiedztwo, a może przez dostępność składników. W przepisach "do zrobienia" zaznaczyłam między innymi grochówkę.

Okazało się, że zupę tę Szwedzi jedzą od średniowiecza, kiedy to konsumowano ją w czwartki, aby najeść się przed piątkowym chrześcijańskim postem. Tak też jest do dziś, gdzie w gwardii armii i marynarce wojennej czwartek jest dniem grochówki:)

Muszę przyznać, że zupa jest bardzo treściwa, sycąca, gęsta i... smaczna. W smaku przypomina tę naszą, zresztą składniki też się w niej zbyt nie różnią, a co najważniejsze grochu nie należy wcześniej namaczać, 50-minutowe gotowanie w zupełności wystarcza.

Ponieważ moje zdjęcie niestety nie oddaje smakowitości tej zupy (robione na głodnego, w słabym świetle - muszę popracować nad fotografiami zdjęć potraw wytrawnych), dołączam zdjęcie zdjęcia z książki:) Bez względu na to, które zdjęcie bardziej do was przemówi - koniecznie spróbujcie tej zupy. Jak podsumował ją Jamie: "Jeśli jesteś w nieco nostalgicznym nastroju i potrzeba ci prostego, pokrzepiającego jedzenia, to danie będzie dla ciebie idealne".


  • oliwa
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 2 cebule
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki suszonego majeranku
  • 500 g suszonego łuskanego grochu (użyłam połówek)
  • 150 g gotowanej wędzonej szynki
  • 1,5 l bulionu drobiowego
  • oliwa extra vergine
  • chrupkie pieczywo
Do garnka wlewamy odrobinę oliwy, czekamy, aż się podgrzeje i dorzucamy obrane i pokrojone w kostkę cebule i łodygi selera oraz suszone zioła. Podsmażamy przez około 10 minut, mieszając od czasu do czasu, do momentu aż warzywa zmiękną.

Groch dokładnie płuczemy, dodajemy do warzyw, dolewamy bulion, dodajemy szynkę (w kawałku). Gotujemy przez 50 minut na małym lub średnim ogniu, aż groch będzie miękki. Po tym czasie wyjmujemy szynkę i kroimy w kostkę, zaś warzywa w zupie trochę rozgniatamy np. ubijakiem do ziemniaków. Następnie dodajemy pokrojoną szynkę i doprawiamy solą i pieprzem według uznania.

Zupę rozlewamy do miseczek, skrapiamy oliwą extra vergine; podajemy z chrupkim pieczywem. W przepisie Jamiego jest napisane, że zupę można podawać z francuską lub angielską musztardą dla uwydatnienia smaku - ja ją pominęłam.


Smacznego!

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Chłodnik

Latem chłodnik to zbawienie, w takie dni, gdy upał doskwiera i nie ma się ochotę na nic, oprócz leżenia, a najlepsze jedzenia to owoce i... woda:) Z chęcią sięgam po chłodnik, bez różnicy, czy zrobię go sama, czy ktoś mi go zrobi, czy pójdę w takie miejsce w moim mieście, gdzie chłodnik smakuje mi zawsze, nie ważne jaki będzie, byle był zimny. A oto chłodnik, który zaczęłam robić w tym roku i jeszcze nigdy mnie nie zawiódł.


  • ok. 600 ml jogurtu naturalnego + odrobina mleka, jeśli jogurt jest bardzo gęsty
  • ok. 10 średniej wielkości ogórków gruntowych
  • 1 mała cebula
  • 1/2 pęczka szczypioru
  • 1/2 papryczki chili
  • 1/2 łyżeczki soli czosnkowej
  • 1/2 łyżeczki soli ziołowej
  • 1/3 łyżeczki lub mniej chili
  • pieprz do smaku
  • koperek
Ogórki myjemy i obieramy, kroimy na 3 części, i siekamy w blenderze (można zetrzeć na tarce, ale to ma być szybki w wykonaniu chłodnik, więc lepiej je posiekać), dorzucamy cebulę, papryczkę chili i szczypior, i jeszcze chwilę siekamy.

Warzywa przekładamy do miseczki lub garnuszka, dodajemy jogurt i odrobinę mleka, gdy jogurt jest bardzo gęsty. Dokładnie mieszamy. Przyprawiamy i ponownie mieszamy.

Chłodzimy przez minimum godzinę. Przed podaniem posypujemy koperkiem.



Smacznego!

niedziela, 11 sierpnia 2013

Pierogi z farszem z kaszy jęczmiennej

Staram się jeść więcej kasz, i tak jak gryczaną mogę zjeść od czasu do czasu, to kaszę jęczmienną lubiłam od zawsze i moja miłość do niej wciąż rośnie:) I tak myślę, że jako osoba, która kasz nie jadła w ogóle, to włączenie do jadłospisu dwóch, jest sukcesem. Dlatego postanowiłam wypróbować przepis z przedostatnich Wysokich Obcasów (nr z 3 sierpnia)... trochę go zmieniając, bo w przepisie była kasza jaglana, zmieniłam ją na jęczmienną.

Pierogi są z ciasta francuskiego, więc tak naprawdę przygotowanie ich opiera się na zrobieniu farszu, który jest banalnie prosty. W oryginalnym przepisie propozycja podania to sałatka z pomidorów, ale ja jadłam je z chłodnikiem, i też są pyszne. Aha i faktycznie najlepiej smakują na ciepło. Z podanych składników wyjdą nam 2 blachy pierogów, farszu można nakładać dość sporo, bo ciasto jest plastyczne i łatwo jest z nich ulepić pierogi. 

  • 2 opakowania ciasta francuskiego po 450 g
  • 1 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jęczmiennej
  • 250 g tłustego twarogu
  • 2 cebule
  • garść świeżej mięty
  • mały pęczek koperku
  • 1 łyżka masła
  • 1 żółtko
  • sól, pieprz
  • sezam
Wcześniej gotujemy kaszę, ja ugotowałam 1 1/2 torebki. Studzimy. W międzyczasie cebulę kroimy w kostkę, a miętę i koperek siekamy, Cebulę smażymy na maśle, pod koniec smażenia dodając koperek i miętę. Podsmażoną cebulę z ziołami dodajemy do kaszy. Mieszamy dodajemy twaróg. Ponownie dokładnie mieszamy. Przyprawiamy delikatnie solą i pieprzem.

Ciasto francuskie rozwałkujemy, filiżanką wykrajamy kółka, nakładamy czubatą łyżeczkę farszu, zlepiamy palcami, a później dociskamy widelcem.

Pierogi układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Następnie smarujemy żółtkiem i posypujemy sezamem (można go wcześniej uprażyć na suchej patelni).

Pieczemy do momentu zarumienienia w 220 stopniach. Podajemy na ciepło.


Smacznego!

poniedziałek, 8 lipca 2013

Pizza z rukolą, szynką szwarcwaldzką i mozzarellą

Pizzę uwielbiam pod każdą postacią, a tę domową wielbię najbardziej, i za każdym razem, gdy biorę się za jej przygotowanie upewniam się, że to łatwe i szybkie danie. Ciągle eksperymentuję z ciastem, nie ma sprawdzonego przepisu, wciąż szukam. Dodatki - w zależności od pory roku, tego co w lodówce lub tego, na co aktualnie mam ochotę. Tym razem padło na szynkę, rukolę i mozzarellę. A co wy lubicie na pizzy? Macie sprawdzony przepis na ciasto?

Ciasto
  • 450 mąki 
  • 7 g drożdży suszonych
  • 3-4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 płaska łyżka czosnku granulowanego
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki wody
  • szczypta soli

Sos
  • 2-3 pomidory obrane ze skórki
  • 1 garść świeżej bazylii
  • 3-4 ząbki czosnku
  • świeżo zmielony pieprz
  • 2-3 łyżki koncentratu pomidorowego
  • szczypta soli

Składniki
  • 2 kulki mozzarelli
  • kilka garści rukoli
  • 1 opakowanie szynki szwarcwaldzkiej





Łączymy wodę z mlekiem (jedno i drugie powinno być w temperaturze pokojowej) dodajemy drożdże, mieszamy i odstawiamy na chwilkę. W międzyczasie mieszamy mąkę z solą i czosnkiem granulowanym. Do tego dodajemy mieszankę mleka, wody i drożdży, dodajemy olej i zagniatamy ciasto. Jeśli jest zbyt rzadkie dosypujemy trochę mąki. Gdy ciasto będzie gładkie, odstawiamy do wyrośnięcia na około 1 godzinę.

Pomidory należy sparzyć, obrać ze skórki, pokroić na większe kawałki. Do pomidorów dodajemy bazylię, przyprawy, czosnek i koncentrat, wszystko blendujemy.

Mozzarellę i szynkę kroimy na kawałki.

Wyrośnięte ciasto układamy na blasze, ciasta jest dużo więc jeśli wolicie pizzę na cienkim cieście, to trzeba przygotować 3 okrągłe blaszki o średnicy ok. 32 cm lub 2 duże prostokątne blachy z piekarnika.

Na ciasto wylewam sos, układamy rukolę, szynkę i ser. Można dodatkowo posypać parmezanem, ale nie jest to obowiązkowe.

Pizzę pieczemy ok. 30 minut w 200 stopniach lub dłużej/krócej w zależności od piekarnika.

Smacznego!

środa, 9 stycznia 2013

Kurczak z makaronem i ostrym sosem pomidorowym

Czasem, tak jak dzisiaj, chcę zrobić bardzo szybki obiad, najchętniej z tego, co znajdę w kuchni. Po przeglądzie lodówki i szafek okazało się, że mam niewiele składników, ale za to udało mi się z nich wyczarować błyskawiczne i bardzo smaczne danie.

Czego potrzebujemy?

duży filet z kurczaka
1 puszka pomidorów krojonych
1 kartonik przecieru pomidorowego
1 nieduża cebula
2 duże lub 3 małe ząbki czosnku
2 łyżeczki bazylii suszonej
pół łyżeczki papryki ostrej
dużo pieprzu
pół łyżeczki soli
olej do smażenia
makaron pełnoziarnisty

Jak to zrobić?

1. Filet z kurczaka oporządzamy i kroimy na niewielkie kawałki.
2. Cebulę kroimy w kostkę i smażymy do momentu aż się zeszkli, w między czasie dodajemy czosnek.
3. Gotujemy makaron według przepisu na opakowaniu.


4. Do cebuli i czosnku wrzucamy kurczaka, dodajemy trochę pieprzu.



5. Gdy kurczak się smaży, do miseczki wrzucamy pomidory z puszki i dodajemy przecier pomidorowy. Doprawiamy bazylią, solą papryką ostrą i sporą ilością pieprzu.
6. Gdy kurczak będzie podsmażony, dodajemy do niego sos. I smażymy wszystko jeszcze przez chwilę, w sumie do podgrzania sosu.



7. Podajemy z makaronem.



¡Que aproveche!

niedziela, 6 stycznia 2013

Chili con carne


Skoro „chili czy wanilia” to dziś chili :) Chili con carne polubiłam za jego ostrość, a także możliwość jedzenia na różne sposoby, czy to z ryżem, czy z tortillą, można nim także napełnić ciasto francuski lub podać do maczania w nim nachos, jak kto woli. Dobre zarówno na obiad, jak i na imprezę. Tym razem w wersji obiadowej i przyrządzane nie przez mnie. Ja zrobiłam to danie raz, a później znalazł się w domu inny chętny, i od tej pory to Jego specjalność.

Potrzebujemy

1 łyżeczka oliwy z oliwek
1 duża cebula
2 duże ząbki czosnku
1 łyżeczka kminu rzymskiego
1 łyżeczka oregano
sól i pieprz
1 łyżeczka przyprawy chili lub papryczka chili
½ kg mielonego mięsa wołowego
½ puszki pomidorów bez skórki (ja dodaję całą)
1 kostka bulionu wołowego
1 duża papryka
1 puszka czerwonej fasoli
brązowy ryż lub placki tortilli

Jak to zrobić?

1. Cebulę, czosnek, chili, kmin, oregano smażymy na oliwie około 1 minutę, po tym czasie dodajemy mięso.


2. Dorzucamy pomidory z zalewą, bulion, sól i pieprz.
3. Gotujemy pod przykryciem 20-25 minut.


4. Dodajemy pokrojoną w kostkę paprykę i nadal pod przykryciem gotujemy aż zmięknie, czyli około 15 minut.
5. Dodajemy fasolę i jeszcze chwilę gotujemy.


6. Podajemy z ryżem lub plackami tortilli.



UWAGA: Chili con carne musi być pikantne, więc nie obawiajcie się dodawać pieprzu i chili.


¡Que aproveche!

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Karkówka na ostro i pieczone ziemniaki


Już dawno stwierdziłam, że muszę podszkolić się w daniach mięsnych. Osobiście nigdy ich nie potrzebowałam, bo bez mięsa mogę żyć i potrzebę zjedzenia mięsa mam niezbyt często, ale jest ktoś kto mięso lubi i dobrze by było, gdybym potrafiła coś w tym kierunku zrobić. Owszem schabowe, mielone czy filet z kurczaka (na przeróżne sposoby), a także polędwiczki wieprzowe zrobię, jednak chciałabym mieć większe umiejętności. Dlatego postanowiłam coś z tym zrobić i żeby nie utrudniać sobie zadania, postanowiłam przyrządzić karkówkę z przepisu... na opakowaniu przyprawy do karkówki... może to pójście po najmniejszej linii oporu, ale od czegoś trzeba zacząć.


Składniki na karkówkę

  • ok. 1 kg karkówki
  • ostra musztarda (użyłam musztardy ognistej Kamis)
  • przyprawa do karkówki Prymat
  • oliwa z oliwek


Przygotowanie

1. Mięso myjemy, oporządzamy i kroimy na kotlety.
2. Każdy kawałek smarujemy cienką warstwą musztardy i obficie sypiemy przyprawą.
3. Odstawiamy na 2-3 godziny.
4. Przed smażeniem każdy kawałek smarujemy oliwą i kładziemy na bardzo rozgrzaną patelnię.
5. Smażymy kilka minut z obu stron.



Składniki na ziemniaki

  • ziemniaki
  • przyprawa do ziemniaków (użyłam przyprawy Appetita)
  • oliwa z oliwek


Przygotowanie ziemniaków

1. Ziemniaki obieramy, kroimy na cząstki, jeśli są bardzo małe to na ćwiartki.
2. Gotujemy 10 minut w osolonej wodzie.
3. Przekładamy na blachę wyłożoną folią aluminiową i posmarowaną oliwą.
4. Ziemniaki smarujemy po wierzchu oliwą i sypiemy obficie przyprawą.
5. Pieczemy w mocno nagrzanym piekarniku około 20 minut.



¡Que aproveche!

niedziela, 23 grudnia 2012

Pierogi z soczewicą


To były moje pierwsze pierogi, które zrobiłam, i choć są bardzo niepozorne to też bardzo smaczne, i są w moim menu świątecznym od jakiegoś czasu. Ciasto drożdżowe a farsz z soczewicy, marchwi i cebuli. Na wigilię w sam raz. Aha zawsze zostaje mi farsz, ale to pewnie dlatego, że nie mam wprawy w lepieniu pierogów i zużywam za dużo ciasta, cóż ćwiczenie czyni mistrza, więc może kiedyś mi się uda :)


Składniki na ciasto

  • 500 g mąki pszennej
  • opakowanie drożdży instant
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • ½ szklani oleju

Składniki na nadzienie

  • 200 g soczewicy
  • 2 cebule średniej wielkości
  • 2 marchewki
  • 1 łyżka majeranku
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka słodkiej papryki w proszku
  • 1 jajko
  • sól, pieprz
  •  żółtko do posmarowania pierogów przed pieczeniem

1. Żeby przygotować ciasto, w misce mieszamy drożdże, mąkę, cukier i sól. W drugiej misce wodę mieszamy z olejem i wlewamy do suchych składników. Zagniatamy ciasto, aż będzie elastyczne i gładkie. Odstawiamy na mniej więcej godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
2. Do przygotowania farszu potrzebujemy ugotowanej soczewicy (nie trzeba jej wcześniej moczyć). Połowę ugotowanej soczewicy i pół szklanki wody, w której się gotowała blendujemy. Pozostałą soczewicę odsączamy i łączymy z tą zblendowaną.
3. Cebulę drobno siekamy, marchew ścieramy na tarce o małych oczkach lub posiekać w blenderze. Później cebulę smażymy powili na dość dużej ilości oleju, gdy zacznie brązowieć dodajemy marchew i wszystko smażymy około pięciu minut, mieszając co chwilę.
4. Zdejmujemy patelnię z ognia, dodajemy roztarty czosnek, majeranek, koncentrat pomidorowy, sól, pieprz i paprykę, mieszamy dokładnie i dodajemy soczewicę. Próbujemy – farsz powinien być raczej bardziej przyprawiony niż mniej, bo przy połączeniu z ciastem, smak straci na mocy. Po spróbowaniu, dodajemy rozbełtane jajko.
5. Wyrośnięte ciasto wałkujemy na grubość około trzech milimetrów, podsypując przy tym mąką. Wycinamy kółka, nakładamy farsz i lepimy pierogi.






6. Pierogi pieczemy około 20 minut, do czasu aż się zarumienią. Ja swoje niestety muszę piec z obu stron (specyfika piekarnika) – a efekt tego widoczny będzie na zdjęciu :)



¡Que aproveche!




sobota, 15 grudnia 2012

Naleśniki ze szpinakiem

Na dobry początek naleśniki ze szpinakiem. Ciasto na naleśniki, jak to ciasto nie wymaga większych umiejętności, a farsz szpinakowy to inwencja własna na zasadzie... co by tu pasowało, żeby szpinak miał smak. Wyglądało to więc tak...

Ciasto na naleśniki
  • 2 jajka
  • 250 g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 250 ml mleka
  • 250 ml wody najlepiej gazowanej
  • szczypta soli
1. Najpierw mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.
2. Dodajemy jajka.
3. Wlewamy mleko i wodę.
4. Wszystko mieszamy na jednolitą masę.
5. Odstawiamy na 15 minut, by składniki się "przegryzły".
6. Smażymy najlepiej bez oleju, a do tego potrzebujemy teflonowej patelni (to moje pierwsze naleśnik, które usmażyłam bez oleju - i cóż, da się, choć zawsze w to wątpiłam).



Farsz szpinakowy
  • szpinak, najlepiej świeży, może być też mrożony, ale w liściach, a nie rozdrobniony - 2 opakowania
  • 200 g sera feta
  • 200 ml śmietany 18%
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
1. Cebulę kroimy w małą kostkę i smażymy wraz z czosnkiem, najlepiej na maśle.
2. Dodajemy szpinak, może być nawet nie do końca rozmrożony (jeśli używamy mrożonego).
3. Jak szpinak będzie miękki to dodajemy fetę pokrojoną w kostkę, i dodajemy śmietanę. Wszystko mieszamy, aha pamiętajmy o dość dużej patelni, żeby łatwiej się nam mieszało.
4. A teraz przyprawiamy do smaku; jeśli feta jest bardzo słona to nie przesadźmy z solą; co do pieprzu to lepiej więcej niż mniej, zaś gałka muszkatołowa według uznania.
5. Przez około 10-15 minut smażymy, mieszając co jakiś czas.



Naleśniki
Nakładamy farsz na placki, zawijamy, i gotowe.




¡Que aproveche!